| Wizyty:
start: 2007-07-03
[2992052]
Wizyt łącznie
[1194]
Wizyt dzisiaj |
[272]
Zarejestrowanych użytkowników
[1]
Zalogowanych
[899]
Aktualności
[7]
Koncertów
[0]
Nieopublikowanych
[7]
Archiwalnych
[93]
Galerii
[21]
Linków
[0]
Postów RD
[55]
Reportaży/Relacji
[3]
Forum
[120]
Tematów forum
[2449]
Postów forum |
| |
|
<<
(899 dokumentów/strona 1 z 113/dokumenty 1-8)
>>
|
|
RICHARD COUSINS |
| Autor: administrator, 2018-06-15 21:39:32 |
RICHARD COUSINS. Living Blues No 209, X.2011
by Lee Hildebrand
Robert Cray i Richard Cousins byli dziećmi wojskowych. Mieszkali tuż obok siebie w Tacoma, blisko Fortu Lewis w stanie Washington. Choć zaprzyjaźnili się dopiero w szkole średniej, obu w tym samym czasie porwała muzyka Beatlesów, obaj sprawili sobie instrumenty i dorastali w domach, gdzie z fonografów płynęła muzyka Raya Charlesa. Zanim pochłonął ich blues, Cray i Cousins (o rok młodszy od Roberta), grali razem w zespołach rockowych.
„Kiedy mieliśmy 18, 19 lat, Robert był o wiele bardziej zaangażowany ode mnie – wspomina urodzony w Oakland, dziś 56-letni basista – zanim założyliśmy zespół, staliśmy się, jak to wówczas pieszczotliwie nazywaliśmy, prawdziwymi „bluesnatykami”...
c.d. w dziale Artykuły
|
[0] komentarzy
skomentuj
|
|
Twój komentarz zostanie dodany po zaakceptowaniu przez moderatora
|
| |
|
|
|
|
NA ANTENIE RADIA DERF. MIGHTY MO RODGERS |
| Autor: administrator, 2018-06-15 21:37:06 |
NA ANTENIE RADIA DERF. MIGHTY MO RODGERS
Zawsze cieszymy się, kiedy możemy przedstawić naszym słuchaczom kolejnego ciekawego, a mało znanego w Polsce muzyka.
Mighty Mo Rodgers to jedno z naszych niedawnych odkryć. Ten utalentowany, wielokrotnie nagradzany w Europie wokalista i pianista, pozostaje niemal zupełnie nieznany w rodzinnym kraju. Jego dyskografia jest jak na razie dość nierówna, debiutancka płyta Mo znajdzie jednak uznanie w oczach każdego miłośnika bluesa. Muzyk swobodnie podróżuje w ramach gatunku, eksperymentując z brzmieniami i rytmem, a jego chropawy, pełen ekspresji wokal, głęboko osobiste teksty i honky-tonkowe pianino przywodzą na myśl złote lata 50-te...
c.d. w dziale Artykuły
|
[0] komentarzy
skomentuj
| |
| |
|
|
|
|
PERKUSIŚCI MAJĄ GŁOS |
| Autor: administrator, 2018-06-15 21:25:12 |
PERKUSIŚCI MAJĄ GŁOS. Living Blues No 213, 06.07.2011
by Brett Bonner
Jak i inni sidemani, perkusiści bywają często pomijani, a przynajmniej marginalizowani w historii bluesa. Ich głosy przemijają nienagrane. Przepadają relacje z pierwszej ręki, tym cenniejsze, że oglądane... od zaplecza, spoza ramion innych muzyków.
Bębny od zarania były częścią afro-amerykańskiej muzyki. Jak mawiał Otha Turner „drums is a callin’ thing”. Mimo to, na najwcześniejszych, przedwojennych nagraniach spotyka się je niezmiernie rzadko - pojawiają się głównie w jazz-bandach towarzyszącymi klasycznym, bluesowym śpiewakom. Pod koniec lat 30-tych i na początku 40-tych, kiedy zurbanizowane brzmienie stawało się w bluesie coraz bardziej popularne, bębny zaczęły pojawiać się na płytach o wiele częściej...
c.d. w dziale Artykuły
|
[0] komentarzy
skomentuj
| |
| |
|
|
|
|
DZIERGANIE BLUESA - RASOWE PŁYTY PARAMOUNTA |
| Autor: administrator, 2018-06-15 21:20:56 |
DZIERGANIE BLUESA - RASOWE PŁYTY PARAMOUNTA
by Erwin Bosman, myblues.eu
Nie będziemy dalecy od prawdy, jeśli stwierdzimy, że pojawienie się na rynku nagrań bluesowych było konsekwencją niespodziewanego sukcesu eksperymentu, jaki biali przedsiębiorcy podjęli z czysto ekonomicznych względów.
U progu lat 20-tych, kiedy piosenkarzowi, kompozytorowi i artyście wodewilowemu, Perry’emu ‘Mule’ Bradfordowi, udało się w końcu przekonać Okeh (wytwórnię General Phonograph Corporation) do nagrania „Crazy Blues” Mamie Smith, nad amerykańskimi wytwórniami płytowymi zaczęły się właśnie zbierać czarne chmury. Wraz z upowszechnieniem radia skończyła się dobra passa przemysłu fonograficznego. Trzeba było szybko wymyślić coś, co pozwoliłoby wytwórniom przetrwać na rynku. Rekordowa sprzedaż „Crazy Blues” – ponad 7.500 kopii w pierwszym tygodniu i milion w pierwszym roku – zaskoczyła wszystkich...
c.d. w dziale Artykuły
|
[0] komentarzy
skomentuj
| |
| |
|
|
|
|
MARY HURT-WRIGHT DLA RADIA DERF |
| Autor: administrator, 2018-06-15 21:18:32 |
MARY HURT-WRIGHT DLA RADIA DERF
Z prawdziwą radością witamy w Radiu Derf Mary Hurt, wnuczkę i spadkobierczynię Mississippi Johna Hurta, o której życiu i staraniach o zachowanie spuścizny dziadka i popularyzację bluesa pisaliśmy w dziale Artykuły. Pani Hurt zgodziła się opowiedzieć naszym słuchaczom o swoim dzieciństwie i muzyce dziadka. Oto pierwszy z listów Mary Hurt do naszego radia:
Drodzy słuchacze,
Dziękuję serdecznie za zainteresowanie muzyką mojego dziadka. To dla mnie zaszczyt i przyjemność dzielić się wspomnieniami o życiu Papy Johna z miłośnikami jego muzyki, a zwłaszcza z młodymi ludźmi. Muszę wyznać, że większość tego, co udało mi się dokonać w fundacji i muzeum bluesa, wyrosło z mojego pragnienia poznania samej siebie i swych korzeni. Muzyka była dla mnie, jak i dla wielu innych afro-amerykańskich dzieci urodzonych w Mississippi, sposobem na życie, drogą przez mroki nędzy i odtrącenia.
Avalon, jak większość małych miasteczek Delty, liczyło kiedy przyszłam na świat około 80-100 mieszkańców - głęboko wierzących i powiązanych silnymi sąsiedzkimi więzami rodzin afro-amerykańskich dzierżawców. Większość z tych rodzin, w tym także i moja, była bardzo liczna. Jestem dziesiątym z czternaściorga dzieci! Jedno jest pewne, choć jako dziecko doświadczyłam niejednego, nigdy nie groziła mi samotność. W ciągu tygodnia moje rodzeństwo i ja pracowaliśmy na farmie naszego ojca, do szkoły udawało nam się chodzić jedynie wtedy, gdy nie było pilnych prac w polu. W niedzielne wieczory, po kościele, zbieraliśmy się wraz z sąsiadami, by śmiać się, tańczyć i słuchać muzyki Papy Johna grającego na ganku. Grał nam muzykę gospel. „Candy Mana” i resztę jego piosenek dla dorosłych poznałam dopiero później, nigdy nie grał ich nam, dzieciom.
Z wyrazami szacunku
Mary Hurt-Wright
foto: by Scott Barretta
|
[0] komentarzy
skomentuj
| |
| |
|
|
|
|
NA ANTENIE RADIA DERF: LONNIE PITCHFORD |
| Autor: administrator, 2018-06-15 21:09:12 |
NA ANTENIE RADIA DERF: LONNIE PITCHFORD
Wiele pisaliśmy dotąd o złotych latach bluesa Delty i jego luminarzach - Skipie Jamesie, czy Robercie Johnsonie. W dobie Wielkiej Migracji Południe opuściły dziesiątki utalentowanych muzyków. Rozjechali się oni po kraju, dając początek szkołom Chicago, Houston czy Zachodniego Wybrzeża, ale kultura, która ich wydała pozostała żywa. W miasteczkach Mississippi wciąż rodzą się muzycy, dla których blues jest pierwszym i najważniejszym środkiem wyrazu, muzyką ich ziemi, wyssaną z mlekiem matki. Bluesowa tradycja przetrwała w rodzinach, przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Świat zachwycił się rodzinnym muzykowaniem R.L. Burnside’a i Othy Turnera. Inne skarby czekają dopiero na odkrycie.
Spadkobiercą bluesowej tradycji jest z pewnością Lonnie Pitchford, jeden z bohaterów „The Land Where The Blues Began”, grający na archaicznym diddle-bow...
c.d. w dziale Artykuły
|
[0] komentarzy
skomentuj
| |
| |
|
|
|
|
DR G.B. BURT. Living Blues No 203, 10/11.2009 |
| Autor: administrator, 2018-02-06 17:54:31 |
DR G.B. BURT. Living Blues No 203, 10/11.2009
by Mark Coltrain
Blisko dwumetrowego wzrostu Grover G.B. Burt ma imponującą powierzchowność, wystarczy jednak by musnął struny, by popłynął blues nasycony emocjami, pełen naturalnego wdzięku, szczery i bezpretensjonalny, równie zapadający w pamięć, co natchnione brzmienie jego dwunastostrunowej gitary.
Burt urodził się w Birmingham w Alabamie, 30 stycznia 1937. Dzięki innemu szacownemu obywatelowi Birmingham, Adolphusowi Bellowi, i Music Maker Relief Foundation, Burt mógł wreszcie poświęcić wszystkie swe siły muzyce, która przez lata pozostawała jedynie jego hobby...
c.d. w dziale Artykuły |
[0] komentarzy
skomentuj
| |
| |
|
|
|
|
FAT POSSUM. Poza zasięgiem radarów. Blues Access, zima 1997 |
| Autor: administrator, 2018-02-06 17:53:23 |
FAT POSSUM. Poza zasięgiem radarów. Blues Access, zima 1997
by Michael Dixon
Blues wiejskich rejonów Mississippi Hill Country to muzyka gitarowa, grana często z użyciem szklanego lub metalowego slide’u. Rytmiczną intensywność zaczerpnęła z tradycji muzyki fife-and-drum, popularnej w tym regionie od ponad wieku. Muzykę tę cechuje prostota i powtarzalność, a o jej sile stanowi głęboki, hipnotyczny puls. Narodzona z biedy i znojnej pracy, grana była w juke-jointach, gdzie szukano wytchnienia od trosk, braku nadziei i zbyt wielu ust do nakarmienia. Jej dźwięki dobiegały też wieczorami z ganków chat sharecropperów...
c.d. w dziale Artykuły
|
[0] komentarzy
skomentuj
| |
| |
|
|
| |
<<
(899 dokumentów//strona 1 z 113/dokumenty 1-8)
>>
|
| | |
|
Dziś jest: 2018-06-26 | | 120 lat temu... | | 1898.06.26 W Scott w Missisipi ur. się Big Bill Broonzy, jeden z najpopularniejszych artystów w historii bluesa, współtwórca stylu chicagowskiego. Zmarł 14.08.1958. | | | | |
| | 115 lat temu... | | 1903.06.26 W Oklahoma City ur.się Jimmy Rushing, mistrz bluesa i swingu, wokalista orkiestry Counta Basiego. Zmarł 8.06.1972 r. | | | | |
| | 115 lat temu... | | 1903.06.26 w Nashville ur. się Jimmy Oden, wokalista bluesowy z St. Louis, partner Roosevelta Sykesa, autor hitów Muddy Watersa, Johna Lee Hookera i Howlin' Wolfa. Zm. 30.12.1977.
| | | | |
| | 76 lat temu... | | 1942.06.26 ur. się Larry Taylor, basista Canned Heat, Johna Mayalla, The Monkees, Jerry'ego Lee Lewisa i Toma Waitsa.
| | | | | |
|